Oficjalne Forum Zespołu AudioFeels

Przejdź do zawartości

Teraz jest 8 wrz 2010, o 02:47

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




 Strona 1 z 2 [ Posty: 13 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 13 lut 2010, o 12:40 
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2009, o 18:50
Posty: 1304
Lokalizacja: KZG/Poznań
Widzę, że nikt z jadących się nie kwapi, by założyć wątek, to proszę oto i on.
Osób z forum chyba dużo nie będzie, ale relacje i fotki zawsze mile widziane ;)


Offline
 Zobacz profil  
 

 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 14 lut 2010, o 21:02 
Fan nr 1
Fan nr 1

Dołączył(a): 12 sty 2009, o 23:10
Posty: 2336
Mieszkanki Szczecina i okolic oraz panny przyjezdne z okazji koncertu AudioFeels z innych regionów kraju proszone są o:
1. Dokładny opis wszelkich perturbacji związanych z dotarciem na koncert.
2. Dokładnego opisu tegoż, ze szczególnym uwzględnieniem chronologicznego spisu zapodanych utworów, tudzież emocji własnych po odsłuchaniu owych.
3. Szczegółowego opisu walorów oświetleniowych i osobistych wokalistów, a zwłaszcza ich trudnej choreografii scenicznej.
4. Wszelkich wrażeń między i po koncertowych.
5. A także poinformowania, jakież panowie (zbiorowo i indywidualnie) dostali walentynkowe gadżety: kartki, serduszka, miśki, kociaczki, różowe staniki i inne dowody miłości fanowskiej.
Jeśli natomiast nic nie dostali, to byłoby straszne i świadczyło o rychłym spadku popularności zespołu.
I jeszcze najistotniejsze pytanie.
Czy Stec miał okulary?
Jeżeli tak, to proszę o pilne zamieszczenie foty rzeczonego Steca, gdyż popyt na nią jest ogromny.



_________________
Przykazania miłości:
Miłuj Audiofeelsa swego - jak siebie samego.
Nie czyń faneczkom tego, co tobie niemiłe.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 14 lut 2010, o 22:19 
Nowy
Nowy

Dołączył(a): 2 sty 2010, o 21:17
Posty: 1
Witam Was serdecznie! :)
Tak pokrótce postaram się napisać jak wyglądał koncert :) mój pierwszy, więc może byc nieco chaotycznie ;) strzała amora do tego co chłopaki wyczyniają ulokowała się jeszcze głębiej ;) niesamowite przeżycie! :)

To może po kolei (wytyczne bardzo pomocne;) :

1. Jeśli chodzi moje perturbacje a'propo dotarcia na koncert, też niezapomniane ;) Pierwsza w życiu stłuczka półgodziny przed koncertem ;) ale dało rade;)

2. Jeśli chodzi o występ, nie wiem czy będę w stanie napisać po kolei utwory. Pierwsza piosenka oczywiście Strażakowo-Balboa'owa ;) świetnie zapowiedziana przez Kitka. W pierwszej części koncertu ogólnie było bardziej walentynkowo, czyli m.in. Twoja miłość, Just the two of us, Shape of my heart, Thinking about your body i oczywiście w końcu ułyszane na żywo 'What goes...'! Gęsia skórka na całym ciele i łzy w oczach, chyba mówią wszystko o moim stanie emocjonalnym ;) Druga część: zaczęli od 'Lux aeterna', dalej standardowo 'let's get it...', później Cypisowe 'mmm mmm' i nieznana mi dotąd piosenka, wykonana przez Strażaka (nie znam tytułu, pierwszy raz ją ogólnie słyszałam). I na tym kończy się moja 'chronologia' ;) Reszta to co jest ogólnie dostępne i wykonywane przez nich. Jedynie mogę jeszcze powiedzieć, że na bis było Tragedy. :)
Zabawa w inter coś tam ;) była świetna. Publiczność się pośmiała, chłopcy się pośmieli ;) Pan Illukiewicz wydaje mi się, że chyba zapamięta (chociaż troszkę;) wykrzyczane 'dajesz!' w jego stronę ;)

3. Oświetlenie czasami męczyło, utkwiły mi mocno w pamięci stroboskopy z 'eye of the tiger', na niekorzyść. Choreografia chyba nic się nie zmieniła ;) ale chłopcy nie mieli zbyt dużego pola do popisu, ponieważ na scenie filharmonii są schody ;)

4. nadal jestem pod wpływem koncertu ;) więc pełne zadowolnie i mogłabym krzyczeć 'jeszcze! jeszcze! jeszcze!' ;) Po koncertowych wrażeń nie było, ludzie szybko się 'zmyli', a chłopcy chyba nawet nie wyszli, stołów nie było ;)

5. Z tego co widziałam nie było żadnych walentynek (chyba, że ich lube;), karteczek itd ;) Myśle, że ich popularność nie zmalała, świadczyć o tym może sala wypełniona po brzegi, jak to Pan Jarek szybko obliczył było 374 osób ;)

Tak, Stecu miał okularki, ale niestety żadnych zdjęć nie mam.

Podsumowując, koncert niesamowity. Ja osobiście bije wielkie pokłony w stronę Karasa, mimo choroby gitara była obłędna :)
I taka ciekawostka, największe brawa dostał Kitek! :)


Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 14 lut 2010, o 23:24 
Fan nr 1
Fan nr 1

Dołączył(a): 12 sty 2009, o 23:10
Posty: 2336
Fluore...eee... Świetliku :D
Dziękuję za pierwszy Twój post i pierwszą relację z koncertu.
Czy bycie pod "wpływem koncertu", może być porównywane do lekkiego audioupojenia?



_________________
Przykazania miłości:
Miłuj Audiofeelsa swego - jak siebie samego.
Nie czyń faneczkom tego, co tobie niemiłe.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 00:21 
Fan nr 1
Fan nr 1
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lis 2008, o 23:27
Posty: 1488
Byłam, posłuchałam i wróciłam.

To zdecydowanie nie był dla mnie odpowiedni moment na koncert, bo cały dzień byłam strasznie zmęczona. Na koncercie jakoś mi przeszło, ale to tak szybko zleciało... :cry:

1. Dotrzeć dotarłam, ale musiałam czekać ok 1.5 godziny na dworcu na Caroll, bo miała jakieś opóźnienia i namarzłam się za wszystkie czasy. To czekanie zapamiętam na długo jako bardzo niemiłe doświadczenie. Nie mogłam nigdzie się za bardzo oddalić, bo nie wiedziałam kiedy przyjedzie pociąg z Poznania, a nie chciałam, żeby Karolina nikogo nie zastała na dworcu. W poczekalni pojawiał się co jakiś czas bezdomny, który krzyczał na ludzi i wyganiał, nawet do mnie coś się czepiał, ale na szczęście się odczepił, bo inaczej dostałby po oczach lakierem do włosów. A propos lakieru, miałam masę niepotrzebnych rzeczy w torbie i lepiej chyba wymieniać, czego ja tam nie miałam. Nawet książka do języka angielskiego była, w razie, gdyby przyszła mi ochota na naukę w poczekalni, jednak ochota nie nadeszła.
Na domiar złego, ubrałam szpilki (szpilki! na taką pogodę!) płaszczyk bez kaptura i nie zabrałam rękawiczek. Zaplanowałam sobie, że wszędzie podjadę taksówką, ale nie spodziewałam się, że Caroll zaprosi kolegę, który wyprowadzał nas za wszystkie czasy. :lol: Tak w ogóle, serdeczne pozdrowienia dla niego.
Oprócz tego, że nie czuje nóg i straciłam trochę kasy (jak zwykle), to chyba żadnych innych szkód nie ma.

To był dopiero mój drugi koncert ,więc nie mam zbyt dużego doświadczenia.
Panowie dbają o to, aby na koncercie niczego nie brakowało. Potrafią potańczyć, zbratać się z publicznością i zaśpiewać tak, żeby zrobić wrażenie.
Szczerze mówiąc, jeszcze nie ochłonęłam i słabo pamiętam cokolwiek z koncertu. Stopniowo przypominają mi się szczegóły. Kolejności utwórów nie znam, bo ciężko zapamiętać, kiedy nie jest się stałym bywalcem.
Było "How could it be" - jeden z moich ulubionych utworów AF, a kto wie, czy nie najlepszy. Szajek, jak zwykle, zaczarował mnie swoim spokojnym głosem i mogłabym tak słuchać cały czas. To samo w Twojej Miłości. Nawet jak się na niego patrzy, to aż robi się miło, widać, że odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu. Oczywiście zachwyciła mnie również jego zwrotka w NEM, w rockowych kawałkach również spisuje się bardzo dobrze. Lubię go za całokształt, poza sceną, nie "gwiazdorzy", uśmiecha się i jest miły.
Ku mojej uciesze, było "Let's get is started" - świetny, energiczny kawałek, aż chciałoby się wskoczyć do nich na scenę i poskakać z Jarkiem, któremu tak śmiesznie unosiły się loczki :) Wokalnie w tym numerze też jak najbardziej mi tam pasuje. Niestety jego dzisiejszej gitary nie ocenię, gdyż po obejrzeniu na YT występu pewnego pana, nie ma dla mnie osoby, która mogłaby się z nim równać w tej kwestii, sorry.
Wreszcie się doczekałam i usłyszałam na żywo "What goes around, comes around" - uwielbiam to wykonanie i te "przygrywki" chłopaków przed piosenką są genialne. Końcowe "ohhooo" wbiło mnie w fotel i cieszyłam sie jeszcze bardziej, gdy powtarzali tak kilka razy, super!
I w tym miejscu zatrzymam się przy Illuku. Już chyba wspominałam, że odpowiada mi barwa jego głosu i to 'wydzieranie', dzisiaj mogłam nasłuchać się do woli np. w "Hero". "Shape of my heart" jakoś nigdy specjalnie nie wywierało na mnie wrażenia, kiedy słuchałam na YT, ale to chyba z powodu słabej jakości. Na koncercie brzmi znacznie lepiej i przyznam, że nawet mi się podoba, tak samo zresztą jak na płycie.
Cypisowy wkład w NEM także na plus. A tuż przed "Mmmm..," nie wiem dlaczego ,ale coś dziwnego mi się zrobiło, tak jakbym nie mogła się doczekać i ledwo tam usiedziałam, chyba dały o sobie znać siły wyższe - potrzeba usłyszenia tego basu. :lol: Ten utwór niezbyt mi podchodzi, ale słuchałam bardzo uważnie, aby nie umknął mi przypadkiem żaden dźwięk.
Było też "Something..." -wesolutki Strażak,"Sound of silence", "Eye of the tiger", "Thinking about your body","We will rock you", "Just the two of us" i tutaj oczywiście najważniejsza rola Marka, bardzo mi się podobało. Wyszli na bis i zaśpiewali "Tragedy"- po reakcji publiczności można śmiało powiedzieć, że Kitek się podobał ;D
Jeżeli pominęłam jakieś utwory, to niech dopisze ktoś kto jeszcze był.

Oświetlenie ogólnie na plus. Dzięki niemu na sali panuje odpowiedni nastrój, jednak te stroboskopy rzeczywiście na początku dawały po oczach i ciągle mrugałam, a to było dość uciążliwe, ale po czasie o nich zapomniałam i chyba sie przyzwyczaiłam.
Choreografia ta sama, z tym, że bioderek dzisiaj brakowało. ;P
Walentynkowych prezentów dla panów raczej nie widziałam, chyba nic takiego nie było.
Najmniej podobało mi się, że tak krótko i jak dla mnie, tej przerwy w trakcie mogłoby nie być, ale cóż.. może panowie mają taką potrzebę.

Przed koncertem poznałam miłą panią, która już chyba trzeci raz była na koncercie AF i jest nimi oczarowana. Z tego co wspominała, jest zarejestrowana na forum. Pozdrawiam!
Dzięki Caroll za mile spędzony dzień i podziękuj też Pawłowi za to,że z nami tyle wytrzymał. Chłopak o anielskiej cierpliwości. :lol:
Mam nadzieję, że Kasi podobała się moja niespodzianka. :)

Zdjęć Steca w okularach chyba nie mam. Ogólnie, samo podejście do zespołu po podpisy na płytę i zdjęcia kosztowały mnie trochę nerwów, bo tak już mam, że przy tego typu okazjach się stresuję. :P

Wybaczcie, że tak chaotycznie, ale jeszcze nie wszystko przetworzyłam w pamięci i muszę to sobie poukładać.



_________________
Śmiać się zawsze i wszędzie. Nie żałować tego, co było i nie bać się tego, co będzie!
http://www.youtube.com/watch?v=P_i1xk07o4g&playnext_from=TL&videos=pPZaqVrYLeI
Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś.
— Julian Tuwim
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 11:47 
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2009, o 18:50
Posty: 1304
Lokalizacja: KZG/Poznań
Sever napisał(a):
Mieszkanki Szczecina i okolic oraz panny przyjezdne z okazji koncertu AudioFeels z innych regionów kraju proszone są o:
1. Dokładny opis wszelkich perturbacji związanych z dotarciem na koncert.
Ślisko nie było, korków nie było, co prawda wyprzedzanie mnie na trzeciego sprawiało, że wpadałam w szał, bo samochody w ostatniej chwili się chowały i o mało co byśmy nie dojechali. Trasa wjazdowa z Poznania w Szczecinie masakra. Dziura na dziurze, jakby bomby wybuchnęły niedawno. Zawieszenia nie straciliśmy na szczęście, ale opony ledwo całe...
Cytuj:
2. Dokładnego opisu tegoż, ze szczególnym uwzględnieniem chronologicznego spisu zapodanych utworów, tudzież emocji własnych po odsłuchaniu owych.
Na dokładny nie mam czasu ;P
Ale powiem, że nastąpiła lekka zmiana konwencji w Thinking i Shape :)
Cytuj:
3. Szczegółowego opisu walorów oświetleniowych i osobistych wokalistów, a zwłaszcza ich trudnej choreografii scenicznej.
Na Otherside nic nie widziałam, musiałam zamknąć oczy, na pozostałych piosenkach znośnie i efektownie- to na pewno.
Cytuj:
4. Wszelkich wrażeń między i po koncertowych.
;) miło patrzyło mi się na starszego Pana, który na gitarze zrobił tak :o :o :o :o :o :o :o i potem niejednokrotnie, a gdy Cypis zaprezentował swój bas państwo przede mną spojrzeli na siebie, jakby nie wierzyli, że można takie dźwięki wydobywać z siebie.
Cytuj:
5. A także poinformowania, jakież panowie (zbiorowo i indywidualnie) dostali walentynkowe gadżety: kartki, serduszka, miśki, kociaczki, różowe staniki i inne dowody miłości fanowskiej.
widziałam jak Cypis dzierżył w swojej dłoni swój portret wykonany farbami chyba :D

I jeszcze najistotniejsze pytanie.
Cytuj:
Czy Stec miał okulary?
miał :)
Cytuj:
Jeżeli tak, to proszę o pilne zamieszczenie foty rzeczonego Steca, gdyż popyt na nią jest ogromny.
się pomyśli...


Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 14:35 
Fan nr 1
Fan nr 1

Dołączył(a): 12 sty 2009, o 23:10
Posty: 2336
Cytuj:
Ogólnie, samo podejście do zespołu po podpisy na płytę i zdjęcia kosztowały mnie trochę nerwów, bo tak już mam, że przy tego typu okazjach się stresuję.


Sandra, a dlaczego, dziouszka, Ty się stresowałaś?
Przecież chłopaki wyględne, kontaktowne, fanek przy foceniu nadmiernie nie obmacują , a przede wszystkim... nie gryzą ( a szkoda ;) ).

Cytuj:
nastąpiła lekka zmiana konwencji w Thinking i Shape


Malutka, tu to proszę o szersze rozwinięcie wypowiedzi, gdyż jest zdecydowanie niezadawalająca.
I zachęcam do szybszego myślenia w kwestii foty Steca w okularach, no chyba, że chcesz ją puścić w drugim obiegu po 5 zł sztuka. :)



_________________
Przykazania miłości:
Miłuj Audiofeelsa swego - jak siebie samego.
Nie czyń faneczkom tego, co tobie niemiłe.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 14:44 
Fan nr 1
Fan nr 1
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 gru 2008, o 14:50
Posty: 1229
Lokalizacja: Poznań
prolog
06.02.2010
Yoaś: nie jade, no gdzie tak daleko, tak drogo a po co, a dlaczego, bez sensu
07.02.2010 (jakoś kilka min po 12.00)
Yoaś: zabije ich kiedyś, pozwę o odszkodowanie za uzależnienie… to kiedy kupujemy bilety?

rozdział 1
Droga na koncert pomimo obaw (szczególnie mojej mamy) była spokojna i bezpieczna, sucho, odśnieżone, ruch też nie za wielki. Najbardziej utkwiło mi w pamięci dziura na dziurze na różowym asfalcie na wjeździe do Szczecina. Dobrze że nam tam samochód nie odmówił posłuszeństwa.
Na miejsce dotarłyśmy wcześnie jakoś kilka min po 14, odebraliśmy swoje bilety, spotkaliśmy się z resztą bandy i poszliśmy coś zjeść co by nie zagłuszać AudioFeelsów burczeniem naszych brzuchów podczas koncertu.

rozdział 2
Do Filcharmonii dotarliśmy znów na jakieś pół godziny przed koncertem, miło zaskoczyła nas spora liczba osób oczekujących na otwarcie głównej Sali. Jako że udało nam się na 5 dni przed koncertem zdobyć bilety na 3 rząd byłyśmy lekko zaniepokojone stanem spodziewanej się publiczności. Na szczęście bez podstawnie bo sala wypełniła się po brzegi.
Koncert jak te na trasie, prawie 2 godzinny z krótka przerwą w połowie. Nie napisze co było po kolei bo i tak nikt tego później nie czyta, no przynajmniej ja…
Większość utworów jakby troszkę zmieniona, tak dosłownie odrobinę, że wie się że coś jest inaczej ale nie wie się tak na dobrą sprawę co :) Całkiem sympatyczne te zmiany były. Podobało mi się Otherside z tą Marcinową chrypką. W ogóle Marcinowa chrypka mi się podoba. Zawsze miałam słabość do męskich chrypek ;)
Reakcje widowni przeróżne, ale w większości bardzo pozytywne. Zaobserwowałam kilka niekontrolowanych opadów szczęki, wiele entuzjastycznych reakcji, szczególnie pewniej pani w średnim wieku siedzącej w pierwszym rzędzie. Cypis wprawił w osłupienie kilka osób wymruczając swoje „dzień dobry bardzo”, Jarek wstrząsnął swoją gitarą i kła kłą, Szajek ze Strażakiem zaczarowali trąbkami, Marcin rozśmieszył motając się jak zwykle w tłumaczeniu która strona ma klaskać, a która tupać, a Kitek ze Stecem zauroczyli przenosząc nas w inne miejsce i czas. Chłopaki kupili chyba całą publiczność i dostali na koniec wielki aplauz.
Po koncercie można było podpisać płytę lub plakat. Stanowisko jednak nie było najciekawiej usytuowane i pewnie połowa osób nie wiedziała gdzie szukać chłopaków.

rozdział 3
Kilak chwil rozmowy i pora dać odpocząć wykończonym AudioFeelsom, a samemu zbierać się do domu bo kilometrów przed nami nie mało. Jeszcze chwilę stoimy przed samochodem i nie możemy pożegnać się z naszymi towarzyszkami, które po kilku minutach zostawiamy na parkingu a sami odjeżdżamy by znów przedrzeć się przez kaniony i kratery na szczecińskich drogach, a później już z górki 4 godziny w samochodzie i przed 24 ląduję w domu. Zmęczona ale szczęśliwa, upojona jeszcze tymi dźwiękami uświadamiam sobie że właśnie minął 365 dzień od mojego pierwszego koncertu ah jak ten czas szybko leci :)



_________________
Szczęście to sposób patrzenia na świat :)
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 16:21 
Fan nr 1
Fan nr 1

Dołączył(a): 12 sty 2009, o 23:10
Posty: 2336
Yoaś, co to jest? - miniaturka refleksji około koncertowych?
Rozdziałów powinno być 9 i epilog, epilog!
oraz...
Cytuj:
Podobało mi się Otherside z tą Marcinową chrypką. W ogóle Marcinowa chrypka mi się podoba. Zawsze miałam słabość do męskich chrypek ;)

No nie, nie dość, że facet chrypi, publiki na sali se nie umie na pół podzielić - to jeszcze jej się podoba. Ale widać dziewczyny lubią takie "trąby". ;)



_________________
Przykazania miłości:
Miłuj Audiofeelsa swego - jak siebie samego.
Nie czyń faneczkom tego, co tobie niemiłe.
Offline
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 14.02.10 - Szczecin, Filharmonia Szczecińska
PostNapisane: 15 lut 2010, o 17:23 
Fan
Fan

Dołączył(a): 22 lip 2009, o 18:23
Posty: 156
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Podobało mi się Otherside z tą Marcinową chrypką. W ogóle Marcinowa chrypka mi się podoba.

I tu doszłam do momentu gdzie zaczęłam naprawdę zazdrościć wam tego koncertu. Po losowaniu nadal się nie mogę nią przestać zachwycać, co ze mną nie tak :roll: Potrzebuję jakiegoś koncertu, nie wiem co ten Poznań taki poszkodowany teraz jest :mrgreen:



_________________
Twitter/Last.fm
Offline
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
 Strona 1 z 2 [ Posty: 13 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
phpBB skin developed by: John Olson
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Darmowe fora
phpBB SEO