Nie wiedziałam, że to będzie aż tak trudne..
Chyba też to przemyślę i zagłosuję po Świętach.
No bo tak:
1. Gdyby nie Illuk, to nie zwróciłabym nawet uwagi na AF (bo to głównie na jego osobie (głosie) skupiłam się podczas półfinału MT).
Gdyby nie On, to nie miałabym takiej radochy podczas What Goes Around i nie mogłabym się zachwycać tym 'wydarciem z Hero.
2. Szajek - tak naprawdę zorientowałam się jak świetny ma głos, dopiero gdy usłyszałam How Could It Be. pozwoliło mi to zwrócić większą uwagę na Michała i rzeczywiście, w NEM pokazuje się z równie dobrej strony.
3. Cypis.. Zawsze się cieszyłam, że mnie ta mania na najniższy głos w kosmosie ominęła i że nie wybieram tak jak wszyscy, ale muszę przyznać, ze podczas koncertu to On zrobił na mnie największe wrażenie. Tak jak dziewczyny, lubię to drżenie basu i bardzo żałuję, że tak rzadko mam szansę go usłyszeć. Dodatkowo, jeszcze kilka razy można było w tym czasie usłyszeć próbki Cypisowego brzmienia (np w radiu) i to jeszcze bardziej namieszało mi w głowie..
To jest dla mnie bardzo ciężka decyzja, wybór między Illukiem, którego uwielbiam od samego początku i właściwie każde jego wykonanie mi się podoba, Szajkiem z niesamowitym głosem,tą skromnością, delikatnością i takim sposobem śpiewania, że aż robi się człowiekowi milej, a Cypisem, który paraliżuje swoim basem i nie da się go nie zauważyć.
Dobra, ale się rozgadałam.. a zagłosuję i tak dopiero za jakiś czas
